DON'T GIVE UP !
Jestem w piękniutko świetnym nastroju, nie mam pojęcia dlaczego... Może dlatego, że bardzo milusio spędziłam dzionek :)Na przykład na szukaniu 3bita ha ha ha... Przykro mi jednak, dlatego, że podczas poszukiwań tego pysznego batonika Tusia została uderzona ( przez fotel w kinie) w główkę. ! : (
A może dlatego, że humor dopisywał mi od samego rana ?
Zacznijmy dzisiejszy dzień od samego początku. A mianowicie:
Wstałam jakoś nawet wcześnie, bo mama zbudziła, żeby jechać na zakupki, ale i tak nie pojechałam ;o
Miałyśmy ( ja i Asiołka iść na sesyjkę z Gabrysią, ale niestety nie wyszło, ale to nic może innym razem. Jeszcze wiele sobót przed nami)
Odkurzałam ( a w trakcie ej zachwycającej czynność śpiewałam jakże i również tańczyłam odkurzając :)
A potem poszło już jak z górki :
Kino ♥ Bylo bardzo idealnie ;d , świetnie się bawiłam i bardzo, bardzo dużo się śmiałam - wyjątkowo szczerze :). Później nasze eleganckie spóźnienie się na autobus, ale przynajmniej wypilyśmy czekoladę i zjadłyśmy po tej pysznej babeczce z bitą śmietaną:
"Marysia : Boże ile to musi mieć kalorii
Asiołka: Mam to w dupie.
Gabrysia: No i ja, dosłownie w dupie. ha ha
Marysia: Ja jeszcze nie mam, ale nie długo juz będę miała to gdzieś. "
ha ha ha ! Kocham Nas ♥
Potem elegancko (albo lipa ha ha ha ) chciałyśmy kupić bilet, ale automat nie miał wydać reszty ( więc nie kupiłyśmy ). Potem pięknie i bardzo smacznie posiedziałyśmy troszkę sobie u Gabrysi :* i było również fajnie...
Potem w ciągu 7 minut zdecydowałam o DZISIEJSZYM kupnie aparatu, który ma strasznie słodki wiśniowy kolorek.
Później jeszcze kilka smsków i dzięki temu wieczór jeszcze zyskał na wartości :)
Ogólnie bardzo, bardzo, bardzo milusio spędzony dzionek. Dziękuje za niego tym pięknym paniom wymienionym w tej notce :)
Ps. Nie wiem dlaczego jak piszę : Asiołka to mi podkreśla ; o ha ha ha
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz